Myśli niedokończone i rozproszone

Myśli niedokończone i rozproszone

Zaproszenie do komnat snów, myśli, słów i działań

Niektóre artykuły, publikowane są po czterech, pięciu latach ciężkiej pracy, spajającej poszczególne punkty logiczne.

Nic, nie przychodzi łatwo, niekiedy natchnienie budzi o czwartej nad ranem, niepokoi w czasie kąpieli, snu, jedzenia, czy spaceru …

Niekiedy, to, co wyglądało cudownie we śnie, ginie w szale zaspanego poranka, rozmowy, czy rozgardiaszu innych problemów, niedających się skupić na danym problemie logicznym …

Od życia przestałem oczekiwać czegokolwiek, poniewiaż do prawdziwego życia potrzebny mi jest kąt i sprzęt do pisania … Już dawno temu zapomniałem o tym, że niekiedy trzeba coś zjeść, wyjść gdzieś, czy ubrać się w nowe rzeczy …, są to tak przyziemne i banalne rzeczy, że nie widzę w nich sensu, ponieważ zabierają mi cenny czas działań i rozmyślań …

Niekiedy, pierwsze spojrzenie nie daje odpowiedzi, ale wraz z biegiem czasu, symbolika kreśli własne opowieści, dążące do rozwiązania dziwnych, wymykających się umysłowi zagadek …

Niekiedy, nierozpoznana, niezrozumiała myśl, dręczy moje trzewia, przez kilka dni i tygodni, aby rozwiązanie danej zagadki, pojawiło się w najmniej odpowiednim lub zaskakującym momencie …

Niekiedy, zdobycie jednego dowodu, zajmuje mi kilka tygodni, miesięcy, czy lat, jednocześnie pracuje nad tysiącami nowych artykułów, aby stworzyć spójny obraz, prawdziwego świata, pozbawionego ewoluujące dekonstrukcji.

Jak wiecie, często zdarza się tak, że borykam się z problemami zdrowotnymi, finansowymi, logistycznymi, czy sprzętowymi … , użeram się z ludźmi (242 osoby), którzy “walcząc” z innymi, “walczą” ręka w rękę z systemem, który daje im godne utrzymanie, wedle zasady pasożyt i padlinożerca, żeruje na żywicielu, do dnia jego korzystnej śmierci …

Ludzie ci, zarabiają na moich myślach, słowach i działaniach, bo choć żaden z nich nie przyzna mi racji, to bezpiecznie jest publikować coś, co może okazać się wraz z biegiem czasu – prawdą.

Borykam się, też z złośliwymi i żałosnymi ludźmi, posługującymi się moimi cytatami – dla swoich nieokreślonych celów, unikają oni jak ognia, wstawienia mojego autorskiego podpisu, ponieważ dla tych zwierząt, na podpis zasługuje tylko ten, kto zmusi ich do stadnego i prawnego posłuszeństwa, podziwu społecznego oraz strachu …

Chciałbym, dać osobom regularnie mnie wspierającym, dostęp do śledzenia postępów mojej pracy, do artykułów w wersji alfa i beta, które pojawią się niebawem na stronach, które dopiero zaczynają kiełkować w mojej głowie, czy do notatek, które nigdy, nie ujrzą światła dziennego, będąc myślami – cytatami, wklejanymi w innej wersji ostatecznej, do nagle powstających tekstów …

Być może otworzy się szuflada pełna poezji, pisanej w latach 1988-2002, być może odemknie się także szuflada opowiadań …

Komu pragnę zadedykować spojrzenie, na intymną stronę mojej pracy ?

Przede wszystkim, chciałbym stworzyć krąg osób, które chciałyby regularnie, przez okres 3,6,12,24 … miesięcy, wspierać me działanie …

Dlaczego, jest to dla mnie takie ważne, ponieważ stabilizacja, pozwoli mi rozpocząć i zakończyć wiele projektów, które nie dają mi dziś spać …

Nie ma nic za darmo, za regularne wsparcie, jestem wstanie podarować płyty, plakaty, opublikować artykuł na wybrany temat … , możliwości jest sporo … Rozmawiać zawsze można o ile treść rozmowy nie zniknie na dnie zatoki absurdu …

Dlaczego, jest dla mnie ważna idea akademii ?

Miejsce moich narodzin, miejsce nazywane źródłem, będące podstawą akademii filozoficznej, pragną przywłaszczyć sobie zdegenerowane jednostki, uważające się, za część mojej rodziny, która po wielu latach całkowitej ciszy i negowania życia moich dziadków, zapragnęła żyć na koszt innych, nie dając z siebie kompletnie nic, oprócz absurdalnych roszczeń, zagrażających stanowi mojego zdrowia oraz stanowi mojej własności …

Źródło, to ja, jeśli źródło, zostanie mi wydarte, źródło i ja przestaniemy istnieć fizycznie, ponieważ nic, co jest moją częścią, nie trafi w ręce obcej zdegenerowanej siły, pragnącej zachłannością, tworzyć swój dobro-byt.

Czeka mnie wojna z kłamstwem, które zamierzam wypalić do cna, wszystkimi możliwymi środkami …

Ja, jestem tą siłą, która spójną myślą, słowem i działaniem, zmusi rozbiezność owych czynników (powstających w głowach moich adwersarzy), do kapitulacji lub pochłonie przedmiot sporu w ogniu niebytu …

Całą życie rezygnowałem z siebie, z czegoś dla kogoś, jednak przychodzi taki moment w życiu każdego myślącego człowieka, że trzeba walczyć o to, co jest najważniejsze dla własnej tożsamości, zakorzenionej jak drzewo w świecie wielowymiarowej przeszłości, teraźniejszość i przyszłości … o ile taka będzie istnieć, w tym wymiarze …

Osoby wspierające mniej od dłuższego czasu, dostaną jako pierwsze, dostęp do mojej komnaty snów, myśli, słów i działań, która wystartuje przed pierwszym września.

Dydymus

Akademia Filozoficzna Dydymusa

Liga Świata (ligaswiata@gmail.com)

https://pomagam.pl/wpz

https://trueshopl.wordpress.con

Advertisements